Suwalskie produkty: nie tylko sękacze i kartacze

Klaso kreatywna, wróć! Niebywałe Suwałki 3
Wirtu.pl

PNTPW_konferencja_3Od kilku miesięcy mają siedzibę w nowoczesnym budynku na obrzeżach miasta, przy krajowej 8. Nie potrzebują jednak wielotonowych TIR-ów, żeby swoje produkty dostarczyć klientom w kraju i za granicą. To przedsiębiorstwa z Parku Naukowo – Technologicznego Polska – Wschód w Suwałkach, które już rozpoczęły ścisłą współpracę i poszukują nowych partnerów.

Źródło: Informacja prasowa, Janusz Mroczkowski

Tworzą globalne produkty i usługi cieszące się znacznym zainteresowaniem klientów w zasadzie z całego świata. Teraz chcą zaprezentować swoje możliwości działania lokalnie, podczas otwartego spotkania, w piątek – 1 marca o godz. 10.00, na które zapraszają każdego, kto jest zainteresowany możliwościami współpracy i jest ciekaw tego, co dzieje się i tworzy w Parku.

Suwalskie produkty to nie tylko folklor pogranicza polsko – litewskiego i specjały, takie jak kartacze czy sękacze, ale także nowoczesne technologie i wysoka jakość usług oraz produktów oferowanych przez miejscowe firmy. – Chcemy pokazać, że w Suwałkach działają innowacyjne i pozbawione kompleksów przedsiębiorstwa, które potrafią skutecznie konkurować o klientów ze znacznie większymi od siebie. Jesteśmy znani głównie poza Suwałkami, dlatego chcemy to zmienić – mówi Łukasz Korol, dyrektor zarządzający DBS, jeden z organizatorów spotkania.

Jego zdaniem, wiedza na temat potencjału lokalnego biznesu w istotny sposób zwiększa możliwości inwestycji w produkty i usługi, na czym skorzysta cała lokalna gospodarka. Według niego, nie mamy czego się wstydzić, a wręcz przeciwnie, przykład „parkowych” firm dowodzi, że w Suwałkach można tworzyć nowoczesny i innowacyjny biznes.

Obecnie w suwalskim Parku działa 15 firm. Wśród nich dominują reprezentanci sektora IT i nowych technologii, lecz nie tylko, bo działają tam również przedsiębiorstwa geodezyjne, świadczące usługi prawne, zajmujące się szkoleniami, a nawet operujące na płaszczyźnie ekologicznej. W większości są to młode podmioty, tzw. start-up’y, ale już dostatecznie dojrzałe do tego, by skutecznie funkcjonować na rynku. W tym gronie zwraca uwagę obecność znanej suwalskiej marki „Malow”, która w Parku realizuje swój nowy projekt: „Malow Digital”.

– Innowacyjność jest od wielu lat trwale wpisana w strategię firmy „Malow” jako kluczowy czynnik sukcesu. Park Naukowo – Technologiczny idealnie nadaje się do tego celu, tworząc przestrzeń, narzędzia i możliwości do realizowania przez młodych ludzi innowacyjnych idei. Naszym mottem jest filozofia Kaizen, czyli nieustanny rozwój i wytyczanie nowych ścieżek – przypomina Henryk Owsiejew, prezes firmy „Malow”.

W organizację wydarzenia zaangażowanych jest kilkanaście podmiotów działających pod skrzydłami Parku Naukowo – Technologicznego Polska – Wschód w Suwałkach, które postanowiły działać razem, m.in.: DBS (oprogramowania dla biznesu), Edu Consulting (szkolenia), Achtel (branża chemiczna), ePosition (pozycjonowanie stron www), Like Apps (aplikacje dla portali społecznościowych), Kancelaria Gramatowscy (kancelaria prawna), Malow Digital (produkcja nośników reklamowych), Testility (testowanie oprogramowania), Valcomp (usługi informatyczne), Greyfin (branża chemiczna), InterTim (geodezja), Global eco Recycling(ekologia), Elementica.pl.

Fot. Niebywałe Suwałki

7 KOMENTARZE

  1. Ja jak idę do knajpy czy restauracji popracować na laptopie, to za te parę czy kilka godzin muszę zawsze zapłacić, nawet sama kawa kosztuje, od 5 zł do 8 zł. A oni tam w Parku te kilka firemek informatycznych za darmochę dostało duże lokale, nowoczesne, ładne, nowe za 20 mln zł! Owszem jestem zazdrosny, ale nie tylko dlatego że oni mają, a ja nie, tylko dlatego, że to co oni robią, to jest zupełnie niewspółmierne do wartości lokali, które mają do swojej dyspozycji. Takie pomieszczania w takich warunkach to w USA mają prezesi dużych firm! :))) To aż śmieszne, że tak małe firemki dostały tyle, jakby miały stworzyć system operacyjny, który ma być konkurencyjny dla Windowsa czy Androida… Taka naliza sytuacji świadczy o zupełnej klapie Parku jako instytucji naukowej i technologicznej. Jedna firma zrobiła kilka programów dla kilku firm i instytucji z Warszawy, Gdańska i jedną aplikację na smartfony dla turystów. Czy ktoś udostępni mi dane ile osób pobrało i skorzystało do tej pory z tej aplikacji??? Straszne i śmieszne. Inwestycja za 40 mnl złotych!!! Kasa wyrzucona w błoto!

  2. Hurt, a nie detal, nie mała firma, pracująca na swój rachunek, ale technologia, którą można zastosować w fabrykach. Programistów w naszym kraju jest multum. Tylko kilka firm informatycznych osiągnęło na tyle duży sukces, że miasta w którym pracują mają z tego realny zysk, np. firma z Wrocławia, która stworzyła grę Wiedźmin – grę sprzedawano w ilościach hurtowych, oprócz ekipy informatyków zarobiło na tym wielu innych ludzi: sprzedawców, kierowców, miasto i pewnie jeszcze inni, np. klienci doceniający polską grę. Jeśli jest się uczciwy wobec samego siebie, to chyba nie da się porównać produkcji gry "Wiedźmin" do DBS, to zupełnie inny zasięg, inne zyski, to przede wszystkim DETAL. Ale pewnie wielu ludzi czeka, że Park z czasem jednak przyniesie realne korzyści dla całego miasta.

  3. Jeśli ja nie wiem co to innowacja w biznesie o znaczeniu dla całego miasta, to Ty jak w pewnej piosence "Piwnicy pod Baranmi": "czarowanie, zaklinanie, czarowanie, zaklinanie"…. suwalskiej rzeczywistości. 🙂 Grupka osób stworzyła sobie miejsce pracy w budynku za 20 mln złotych, czy oto chodziło w funkcjonowaniu Parku Naukowo Technologicznego stworzonego za 40 mln złotych? Jak na razie nie ma żadnej linii produkcyjnej, która by dała zatrudnienie dużej grupie ludzi ( produkcja, logistyka, transport, podatki dla miasta itd.) Jak na razie to jest LIPA! Na razie, ponoć Politechnika Warszawska miała coś uruchomić, co można by potem zastosować w jakiejś fabryce na naszym terenie. Eksport/sprzedaż jest podstawą sukcesu gospodarczego.

    • A więc do boju, Adamie, do boju! Oprócz hurtowego produkowania teoretycznych i bezsensownych wynurzeń (a propos linii produkcyjnej) zrób coś dla swojego miasta. Garniturek intelektualisty od dawna jest już na ciebie za mały.

      • Od dawna robię coś dla miasta
        1) wynurzenia były „bezsensowne” dla ciebie, nie znaczy że dla każdego czytelnika
        2) powieści moje też nie dla każdego czytelnika były „bezsensowne”
        3) obecnie robię zdjęcia, z których korzysta spora grupa osób w Suwałkach, fotografów jest wielu, jestem jednym z nich, robimy coś dla tego miasta, to nie jest praca nikomu niepotrzebna

        Ty też Iwona coś robisz dla miasta. Ale Ty i ja pracujemy w terenie i przy komputerach w domu. Zauważ, że 11 czy 20 informatyków korzystających z pomieszczeń Parku, korzysta z inwestycji za 40 mln złotych. Czy z ich rozwiązań, programów korzystają Suwałki? Nie wyczytałem tego z twojego artykułu, pisałaś o kulturalnej warszawie, fundacji polsko-amerykańskiej z siedzibą w warszawie. Oni zarabiają pieniądze na własny rachunek, tak jak ty i ja. Czy stworzyli miejsca pracy dla wielu ludzi? Nie. Zebrali się tylko informatycy, którzy już wcześniej gdzieś pracowali,a tutaj mieszkający i korzystają z dobrodziejstew budynku za 20 mln zł. Gdzie tu inwestycje? Gdzie pradukcja? Hurt? Sprzedaż? Gdzie nowe miejsca pracy? Gdzie duży dochód, którego część powinno brać miasto za możliwość korzystania z Parku. Nie ma tego. Dlatego napisałem, że to lipa, a nie Park Naukowo Technologiczny.

Dodaj komentarz