Opera kameralna „Pimpinone, albo nierówne małżeństwo” to rzecz o wielkiej miłości… do pieniędzy – pięknej pokojówki, która bez najmniejszego trudu owija sobie wokół palca starego ramola. Z lubością wydając jego pieniądze, staje się „prawdziwą panią domu”.
Historię początkowo łagodnej w usposobieniu Vespetty i naiwnie wierzącego w jej urok Pimpinona suwalczanie obejrzeli w ostatnią sobotę (07.09) w Suwalskim Ośrodku Kultury. W rolę sprytnej służki o prawdziwie piekielnych charakterze wcieliła się Anna Wolfinger, absolwentka Akademii Muzycznej w Krakowie oraz Hochschule für Musik und Theater w Hamburgu. O ironio! „Pimpinone” w oryginale miał swoją barokową premierę właśnie w Hamburgu.
Partie jej nieszczęsnego małżonka wyśpiewał tego wieczoru Wojciech Gierlach, laureat licznych konkursów wokalnych, artysta występujący na scenach w Berlinie, Lizbonie, Kopenhadze, Dublinie, czy Bratysławie. Wiele osób z pewnością na długo zapamięta jego niezwykle zabawne wykonanie arii – parodii rozmowy żony z sąsiadką.
Nie mniej istotną rolę pełniła w trakcie spektaklu operowego Suwalska Orkiestra Kameralna, występująca wraz z Anną Buczyńską (klawesyn). Było to nowe wyzwanie dla zespołu Kazimierza Dąbrowskiego, ponieważ w produkcji białostockiej na scenie grał Zespół Muzyki Dawnej CONSORT 415, stworzony przez muzyków orkiestry OiFP-ECS, który specjalizuje się w wykonywaniu muzyki barokowej (członkowie zespołu grają na lutniczych kopiach instrumentów barokowych A. Stradivariusa, N. Amatiego i G. Dal Salo). Tu jego rolę przejęła Suwalska Orkiestra Kameralna.
„Pimpinone”, koprodukcja Opery i Filharmonii Podlaskiej oraz Teatru Dramatycznego w Białymstoku, jest pierwszą propozycją wpisaną we współpracę OiFP i SOK-u. W październiku do Suwałk przyjedzie kolejny spektakl – „Jaś i Małgosia”. Więcej w naszym kalendarzu.
Fot. Niebywałe Suwałki































