Optymistyczne założenia Ministerstwa Finansów

Fot. Petr Kratochvil.

Ministerstwo Finansów aktualizuje Program Konwergencji. Złoty stabilnie do euro i dolara, EURUSD dalej w górę. Niewielkie wahania na rynku stopy procentowej. Dzisiaj krajowe dane o sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej.

Źródło: Departament Analiz Ekonomicznych Banku Zachodniego WBK

Środa na globalnych rynkach była spokojna. Inflacja w strefie euro okazała się zgodna z konsensusem i wyniosła 1,5%. Główne pary walutowe pozostały stabilne. Cena ropy naftowej spadła dość gwałtownie w ciągu dnia, m.in. pod wpływem informacji o rosnącej podaży z USA. Wczoraj brytyjski parlament poparł wniosek o przeprowadzenie przedterminowych wyborów 8 czerwca.

Wg Beżowej Księgi Fed opublikowanej wczoraj wieczorem gospodarka USA rosła w okresie od połowy lutego do końca marca w tempie „skromnym do umiarkowanego”, a presja inflacyjna pozostała ograniczona, mimo że firmy miały większe problemy z pozyskaniem pracowników. Wg raportu, w większości okręgów firmy miały trudności ze znalezieniem nisko wykwalifikowanych pracowników, a pracodawcy wskazywali na rosnącą presję płacową.

Ministerstwo Finansów zaprezentowało Aktualizację Programu Konwergencji, wg której deficyt sektora general government w 2017 r. wyniesie 2,9% PKB, w 2018 r. 2,5%, w 2019 r. 2,0%, w 2020 r. 1,2% PKB. Potwierdziły się więc nasze przypuszczenia, że ścieżka redukcji deficytu fiskalnego zostanie nieco spowolniona, m.in. ze względu na koszty obniżenia wieku emerytalnego. Dług publiczny wyniesie w 2017 55,3% PKB, w 2018 54,8%, w 2019 54,0%, w 2020 52,1% PKB. Przewidywania resortu finansów oparte są na dość optymistycznych założeniach makro-ekonomicznych. MF szacuje, że w tym roku wzrost gospodarczy wyniesie 3,6%, w przyszłym przyspieszy do 3,8%, a w latach 2019-2020 utrzyma się na poziomie 3,9%. Wzrost gospodarczy ma być napędzany poprawą konsumpcji prywatnej (w 2017 +4%, a w 2018 +3,5%), a także silnym wzrostem inwestycji. W tym roku inwestycje mają wzrosnąć realnie o 7,2% r/r, w 2018 r. o 7,6% r/r, a w latach 2019-2020 o odpowiednio 7,3% r/r oraz 7% r/r. Ministerstwo prognozuje także poprawę sytuacji na rynku pracy i spadek bezrobocia wg BAEL z 5,7% w 2017 r. do 4% w 2020 roku.

Naszym zdaniem powyższe założenia makroekonomiczne są dość ambitne – trudno będzie utrzymać wzrost gospodarczy w kolejnych latach blisko 4%. Co więcej, założenia dotyczące rynku pracy wydają się mało realistyczne, ponieważ spadająca liczba aktywnych zawodowo i wzrost liczby pracujących mogą sprawić, że stopa bezrobocia wg BAEL spadnie poniżej 4% najpóźniej na początku 2018 r.

Kurs EURUSD nie uległ wczoraj dużym zmianom i po wtorkowym wzroście ustabilizował się nieco powyżej 1,07. Dzisiaj po południu poznamy dane z USA, ale nie powinny one mieć dużego wpływu na notowania, ponieważ inwestorzy czekają na wybory we Francji.

Kursy EURPLN i USDPLN zniwelowały wczoraj środowe spadki i zakończyły krajową sesję na poziomach odpowiednio 4,24 i 3,96, a po jej zamknięciu wzrosły do ok. 4,26 i niemal 3,98. Aprecjacja z wtorku nie była kontynuowana, co mogło wynikać z niepewności przed wyborami prezydenckimi we Francji. Inne waluty w regionie też nieco się osłabiły pod koniec dnia, najbardziej rosyjski rubel pod wpływem spadku cen ropy. Dzisiaj rano kurs EURPLN waha się nieco powyżej 4,25. Nasze prognozy sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej, które zostaną opublikowane dziś po południu, są wyższe od konsensusu i mogą potencjalnie umocnić złotego. Ostatni spadek EUR/PLN częściowo napędzany był naszym zdaniem rosnącym optymizmem nt. krajowego wzrostu gospodarczego, dlatego pozytywny wpływ danych makro na złotego może być ograniczony.

Aktywność inwestorów na krajowym rynku obligacji była w środę niewielka i rentowność 10-letnich papierów utrzymywała się na poziomie środowego zamknięcia. Największe zmiany można było wczoraj zaobserwować na środku krzywej. Rentowność 5-latek wzrosła o 3 pb. do 2,83% powodując niewielkie wystromienie krzywej.

Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w marcu o 4,5% r/r, nieco wolniej od naszych i rynkowych oczekiwań (4,6% r/r). Na razie za wcześnie, by stwierdzić, że tempo wzrostu zatrudnienia traci impet, ale polski rynek pracy jest coraz bardziej nasycony i coraz trudniej będzie notować znaczne wzrosty liczby zatrudnionych w nadchodzących miesiącach. Płace z kolei zaskoczyły mocno w górę (5,2% r/r wobec oczekiwań rynku 4,3% r/r). Wprawdzie spodziewaliśmy się pewnego przyśpieszenia pod wpływem efektu dni roboczych, ale skala wzrostu świadczy naszym zdaniem o efektach jednorazowych – np. przesunięciach w wypłatach premii. W kolejnych miesiącach tempo wzrostu płac powinno powrócić w okolice 4% r/r, chociaż nie wykluczamy przyśpieszenia w kolejnych kwartałach, pod wpływem wyczerpywania się zasobów wolnej siły roboczej. Fundusz płac w sektorze firm wzrósł realnie o 7,7% r/r a w całym I kw. o ok. 7,0% r/r. Mocny wzrost dochodów z pracy wspierał konsumpcję prywatną na początku roku i naszym zdaniem rosła ona o ponad 4% r/r w I kw. 2017 r.

Dziś o 14:00 poznamy dane o marcowej sprzedaży detalicznej oraz produkcji przemysłowej, które w porównaniu do lutego będą zapewne znacznie lepsze, głównie za sprawą efektu dni roboczych. Sprzedaż detaliczna będzie pod negatywnym wpływem daty Wielkanocy, co osłabi wzrost rocznej sprzedaży w niektórych sektorach, zwłaszcza żywności, ale wciąż oczekujemy solidnego wzrostu realnej sprzedaży detalicznej o 7,3% r/r.

Dodaj komentarz