Rynek czeka na poświąteczny impuls

Fot. Joe deSousa, all-free-download.com

Spokojny koniec tygodnia przy zamkniętej większości rynków , powolny powrót aktywności po Świętach. W piątek złoty nieco mocniejszy, EURUSD bez dużych zmian, w poniedziałek złoty słabszy, a euro mocniejsze. Rynki stopy procentowej dość stabilne. Dzisiaj w USA dane z rynku nieruchomości i odczyt produkcji przemysłowej.

Źródło: Departament Analiz Ekonomicznych Banku Zachodniego WBK

W piątek większość zagranicznych rynków była zamknięta i na koniec tygodnia nie odnotowano żadnych istotnych zmian. W poniedziałek aktywność rynkowa powracała powoli, a uwagę inwestorów tuż po Świętach absorbowały kwestie polityczne: referendum konstytucyjne w Turcji, rosnące napięcie w relacjach między USA a Koreą Płn., zbliżające się wybory we Francji.

Turecka komisja wyborcza poinformowała, że w referendum konstytucyjnym zwyciężyli zwolennicy prezydenckiego systemu rządów, który zastąpi dotychczasowy system parlamentarny (uzyskując 51,4 procent głosów). Pomimo protestów opozycji, zarzucającej nieprawidłowości wyborcze, najprawdopodobniej oznacza to nadanie prezydentowi Erdoganowi znacznie większej władzy w Turcji. Na razie wyniki referendum nie miały znaczącego wpływu na rynki.

Dzisiaj rano pojawiło się kilka nieco lepszych od prognoz danych z Chin: PKB w I kw. wzrósł o 6,9% r/r, wobec prognoz 6,8%, produkcja przemysłowa w marcu wzrosła o 7,6% r/r (oczekiwano 6,3%), a sprzedaż detaliczna wzrosła o 10,9% r/r (prognoza +9,7%). Te informacje wraz z lekkim spadkiem obaw o relacje USA-Korea Płn. mogą lekko wesprzeć apetyt na ryzyko dziś rano.

Kurs EURUSD wahał się w piątek blisko 1,062, zmienność była wyraźnie ograniczona. Wczoraj dolar stracił do euro i EURUSD osiągnął 1,067, do czego przyczynić się mogły kolejne opinie z nowej amerykańskiej administracji nt. siły dolara. Dzisiaj rano kurs jest blisko 1,064. Dziś po południu poznamy ważne dane z USA, które mogą mieć pewien wpływ na kurs. Poprzednie dwa tygodnie na rynku EURUSD były bardzo spokojne i inwestorzy nadal czekają na impuls, który wyznaczy kierunkowy trend.

Kurs EURPLN spadł na koniec tygodnia do 4,24 z 4,25, a kurs USDPLN obniżył się do 3,99 z 4,0, ale w obu przypadkach nie były to zmiany wyróżniające się na tle przednich sesji zeszłego tygodnia. Forint ustabilizował się do euro, a rubel jeszcze nieco zyskał do dolara. Wczoraj kursy EURPLN i EURHUF wzrosły – pierwszy przekroczył na chwilę 4,25, a drugi wskoczył powyżej 313. Dziś rano EURPLN jest blisko 4,24. Kurs w dalszym ciągu porusza się w przedziale wahań wyznaczonym w ostatnim tygodniu marca w oczekiwaniu na czynnik, który zainicjowałby trwalszy ruch.

Na krajowym rynku stopy procentowej IRS i rentowności wahały się w piątek blisko poziomów z czwartkowego zamknięcia. Dziś rano, po poniedziałkowej stabilizacji, rentowności i stawki IRS są blisko poziomów z końca tygodnia.

Początek sesji na rynku zagranicznym jest spokojny, co powinno stabilizować krajowe IRS oraz obligacje, przynajmniej na początku dnia. Po południu poznamy ważne dane z USA, które za pośrednictwem rynków bazowych mogą w pewnym stopniu wpłynąć na krajowy dług.

Podaż pieniądza M3 w Polsce wzrosła w marcu o 7,7% r/r, wyraźnie wolniej niż oczekiwał rynek (8,6% r/r) i my (8,3% r/r). Wzrost depozytów nieco spowolnił, w skali m/m dość wyraźnemu obniżeniu uległy depozyty przedsiębiorstw oraz niemonetarnych instytucji finansowych (co mogło mieć związek z zakupami obligacji długoterminowych przez ubezpieczycieli).

Wzrost należności nieznacznie przyśpieszył. Bieżący tydzień może być bardzo interesujący pod względem wydarzeń w kraju, jak i za granicą. Po tureckim referendum konstytucyjnym na razie nie widać istotnej reakcji rynkowej. Uwaga inwestorów przeniesie się teraz zapewne na wybory we Francji. W ostatnich dniach sondaże wskazały na spore zmiany w poparciu dla kandydatów. Niepewność co do wyniku wyborów może ciążyć ryzykownym aktywom w najbliższych dniach.

Poznamy również wiele ważnych danych makro, zwłaszcza PMI dla Niemiec i strefy euro oraz dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. Jeśli chodzi o Polskę, oprócz istotnych danych (produkcja przemysłowa i budowlana, sprzedaż detaliczna, rynek pracy), które pomogą doprecyzować prognozy wzrostu PKB za I kw. 2017 r., w piątek S&P może dokonać przeglądu oceny polskiego ratingu. Nie spodziewamy się, aby decyzja S&P miała jakiś znaczący wpływ na polski rynek, ponieważ krajowe dane makro i sytuacja fiskalna uległy poprawie od ostatniego przeglądu.

Dodaj komentarz