Powstał fotograficzny „Dom” Andrzeja Strumiłły

Przyjaciele, znajomi, czasem niespodziewani goście, członkowie rodziny, zwierzęta, a w szczególności konie arabskie, drzewa, kamienie – obraz domu Andrzeja Strumiłły jest bogaty, każdy element ma znaczenie – potwierdzają to fotografie tworzące album „Dom”, którego promocja odbyła się w czwartek, 18 maja w Suwałkach.

Promocja albumu jest kolejnym wydarzeniem zapisanym w kalendarzu Roku Andrzeja Strumiłły, ogłoszonym w województwie podlaskim. „Dom” to drugi po „Tajdze” album fotograficzny wydany w 2017 roku.

Andrzej Strumiłło mieszka w Maćkowej Rudzie, choć domy swoje tworzył w wielu miejscach – w Nowym Jorku, w mazurskich Krzyżach, w Niedźwiedzim Rogu nad Śniardwami. Niezmiennie przypomina, że żywot jego związany jest z Niemnem, a on sam czuje się obywatelem Wielkiego Księstwa Litewskiego.

Album fotograficzny opatrzony również warstwą tekstową został wydany przez Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne „Nad Czarna Hańczą”.

Maćkową Rudę, obecny dom, Andrzej Strumiłło odwiedził przed wylotem do Stanów Zjednoczonych.

Wieczorem odwiedziłem dom Łapińskich w Maćkowej Rudzie. Przy dobrym domowym tokaju z czarnych porzeczek powiedziałem, że tęsknię za miejscem prawdziwym, że moje Mazury stały się ciasne i gęste, że wody się zmąciły, i że na starość ciągnie człowieka do świata dzieciństwa. Że może gdzieś tu jest nad czystą wodą takie miejsce prawdziwe. Wówczas pan Włodzimierz powiedział: – Tak. Po obiedzie pojechaliśmy drogą ku Suwałkom. Po dobrym kilometrze skręciliśmy polną drogą w bok, na lewo, w stronę Czarnej Hańczy i stanąłem na dziedzińcu zaniedbanego gospodarstwa. Było to stare siedlisko, przynajmniej XIX-wieczne, sądząc po okazałym modrzewiu i lipach, ze starym sadem, położonym na lekkim wyniesieniu terenu schodzącym ku Czarnej Hańczy. Całą noc z 12 na 13 VIII nie mogłem spać i zbudowałem tam nowy dom. Jeszcze nie wyjechałem, a już powróciłem. Będę nad brzegiem Czarnej Hańczy, gdziekolwiek będę [Andrzej Strumiłło, Factum est, s. 129].

Fot. Niebywałe Suwałki

Dodaj komentarz